Pozorność umowy o pracę

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Lublinie - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
z dnia 21 kwietnia 2016 r.
III AUa 931/15


Umowa o pracę jest zawarta dla pozoru i nie może w związku z tym stanowić tytułu do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy, czyli gdy strony z góry zakładają, że nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy. Nie można zatem przyjąć pozorności oświadczeń woli o zawarciu umowy o pracę, jeżeli pracownik podjął pracę i ją wykonywał, a pracodawca tę pracę przyjmował.





Sentencja
Sąd Apelacyjny w Lublinie - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2016 r. w Lublinie sprawy J.R. i I.L. prowadzących działalność gospodarczą pod (...) w S. z udziałem zainteresowanej M.Ł. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w S. o ustalenie podlegania ubezpieczeniom społecznym na skutek apelacji wnioskodawców J.R. i I.L. prowadzących działalność gospodarczą pod (...) w S. od wyroku Sądu Okręgowego w Siedlcach z dnia 8 lipca 2015 r., sygn. akt IV U; 1221/14
 1. zmienia zaskarżony wyrok oraz poprzedzającą go decyzję w ten sposób, że ustala, iż M.Ł. podlega od 1 kwietnia 2014 roku jako pracownik obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu u płatników składek J.R. i I.L. prowadzących działalność gospodarczą pod (...) w S.;
 2. zasądza od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w S. na rzecz J.R. i I.L. 30 (trzydzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.


Uzasadnienie
Decyzją z dnia 9 września 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. skierowaną do płatnika składek J.R. i I.L. prowadzących działalność gospodarzą pod firmą (...) oraz do ubezpieczonej M.Ł., działając na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 38 ust. 1, art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1, art. 12 pkt 1 i art. 1 ust. 3 pkt 1, art. 34 ust. 2, art. 38 ust. 2 ustawy z dnia 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2013 r. poz. 1442 ze zm.) stwierdził, że M.Ł. jako pracownik u płatnika składek (...) nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu od 1 kwietnia 2014 r.
 W uzasadnieniu decyzji ZUS wskazał m.in., iż M.Ł. zawarła z I.L. 1 kwietnia 2014 r. umowę o pracę i miała zostać zatrudniona na stanowisku księgowej. W ocenie ZUS, umowa została zawarta dla pozoru w rozumieniu art. 83 § 1 KC, w celu uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Świadczy o tym m.in. fakt, iż wspólnikiem I.L. jest brat ubezpieczonej, J.R. i krótkotrwałość zatrudnienia M.Ł. przed dniem powstania niezdolności do pracy z uwagi na ciążę. U płatnika nie istniała potrzeba nawiązania z M.Ł. stosunku pracy, gdyż od 1 stycznia 1999 r. nie zatrudniał on żadnego pracownika na podstawie umowy o pracę. Ponadto od chwili, gdy ubezpieczona stała się niezdolną do pracy, tj. od 26 maja 2014 r., nie został zatrudniony na jej miejsce inny pracownik. Również w celu wykonywania części zadań, które rzekomo miały być przypisanie dla ubezpieczonej, czyli świadczenia pomocy w prowadzeniu dokumentacji przedsiębiorstwa związku z osiągnięciem przez wspólnika J.R. wieku emerytalnego, nie został zatrudniony nowy pracownik. Wątpliwości organu rentowego budziło również jedno z kryteriów rekrutacji, w wyniku której zatrudniona została M.Ł., a mianowicie atut zamieszkania w W. w sytuacji, gdy ubezpieczona miała codziennie świadczyć pracę w siedzibie przedsiębiorstwa w S.
 Od decyzji tej odwołali się J.R. i I.L., wnosząc o jej zmianę i ustalenie, iż M.Ł. podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym od 1 kwietnia 2014 r. Odwołujący zarzucili dokonanie dowolnej, niepełnej i nieobiektywnej oceny okoliczności towarzyszących zawarciu i wykonywaniu umowy o pracę z 1 kwietnia 2014 r. Wskazali, iż przed zawarciem umowy I.L. i J.R. korzystali z nieodpłatnej pomocy, z zakresu księgowo - rachunkowym, M.Ł. Podobnie nieodpłatną pomoc w zakresie spraw związanych z BHP, świadczyła E.G., czyli córka i siostra właścicieli spółki będącej płatnikiem składek. Zatrudnienie M.Ł. związane było z przejściem na emeryturę J.R. i podjęciem przygotowań do rozpoczęcia prowadzenia własnej działalności przez E.G., która w kwietniu 2014 r. zaprzestała udzielania pomocy płatnikowi składek. Wobec powyższego I.L. potrzebowała zatrudnić osobę, która wykonywałaby część obowiązków związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Skarżący podnieśli, iż ubezpieczona faktycznie wykonywała powierzone zadania, takie jak m.in. dokonywanie wpisów w podatkowej księdze przychodów i rozchodów, sporządzanie deklaracji podatkowych, prowadzenie dokumentacji szkoleniowej. Wskazano, iż praca ubezpieczonej przyniosła wymierne efekty w postaci wzrostu przychodu pracodawcy. Do odwołania skarżący dołączyli kserokopie dokumentów sporządzonych przez ubezpieczoną.
 W odpowiedzi na odwołanie Zakład Ubezpieczeń Społecznych wniósł o jego oddalenie. W uzasadnieniu powtórzył argumentację zawartą w decyzji. Ponadto przytoczył orzecznictwo sądów, m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2013 r., o sygn. akt III UK 18/12, a także wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 14 lutego 2013 r., o sygn. akt III AUA 1432/12, które to orzeczenia odnoszą się do wzajemnych relacji nawiązania stosunku pracy oraz powstania stosunku ubezpieczenia.
 Sąd Okręgowy w Siedlcach wyrokiem z dnia 8 lipca 2015 r. oddalił odwołanie na podstawie następujących ustaleń faktycznych i ich oceny prawnej.
 J.R. i jego córka I.L. prowadzą działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej pod nazwą (...) w S. W ramach tej działalności J.R. zajmuje się prowadzeniem szkoleń w zakresie BHP, a także doradztwem oraz oceną ryzyka zawodowego (k. 44v, zeznania J.R.). I.L. zajmowała się prowadzeniem księgi przychodów i rozchodów, rozliczeniami z ZUS i urzędem skarbowym (k. 45, zeznania I.L.). Miesięczne przychody spółki w pierwszym półroczu 2014 r. kształtowały się w granicach od 10.000 zł do 13.000 zł. Spółka nie zatrudniała pracowników. M.Ł., druga córka J.R. zamieszkiwała na stałe w W. Do 30 kwietnia 2013 r. była zatrudniona w Przedsiębiorstwie (...) w W. na stanowisku inspektora księgowości (k. 14, świadectwo pracy). Po tej dacie nie była nigdzie zatrudniona, ani nie podlegała innemu ubezpieczeniu społecznemu (k. 45v, wyjaśnienia). W 2014 r. M.Ł. zaszła w ciążę. J.R. i I.L. zdecydowali się zatrudnić ją jako pracownika na podstawie umowy zawartej na czas określony od 1 kwietnia 2014 r. do 31 marca 2019 r. na stanowisku księgowej (k. 4, umowa o pracę). Miała ona zastąpić w czynnościach I.L., która miała poświęcić więcej czasu na zajmowanie się swoimi dziećmi, a także udzielać pomocy swojemu mężowi w prowadzeniu działalności gospodarczej. Strony umowy o pracę dopełniły wszelkich formalności związanych z zatrudnieniem, tj. M.Ł. została przeszkolona z zakresu BHP, uzyskała zaświadczenie lekarskie o zdolności do pracy i zgłoszona została do ZUS jako pracownik. Opracowany został zakres czynności na piśmie. Wysokość wynagrodzenia została ustalona na kwotę 3.100 zł brutto miesięcznie. Strony uzgodniły, iż będzie ona codziennie dojeżdżać do pracy własnym samochodem na godzinę 8.30 i każdego dnia wracać do miejsca zamieszkania w W. Jako księgowa M.Ł. nie była upoważniona do podpisywania dokumentów wychodzących na zewnątrz (k. 46, zeznania M.Ł.). W dniu 26 maja 2014 r. M.Ł. uzyskała zwolnienie lekarskie stwierdzające niezdolność do pracy w związku z problemami zdrowotnymi związanymi z ciążą. Przebywała na zwolnieniu lekarskim do dnia porodu. Na jej miejsce nie zatrudniono nowego pracownika. Jej czynności przejęła z powrotem I.L.
 Powyższe ustalenia wskazują, zdaniem Sądu, że umowa o pracę z 1 kwietnia 2014 r. została zawarta dla pozoru. Zgodnie natomiast z treścią art. 83 § 1 KC, który w niniejszej sprawie znajdzie zastosowanie w powiązaniu z art. 300 KP oraz z art. 22 KP, nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru, a jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności. Zgodnie zaś z treścią art. 22 § 1 KP, przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Zdaniem Sądu, w stosunku łączącym płatnika z M.Ł. nie sposób doszukać się cech stosunku pracy. Skarżący nie udowodnili bowiem, iż M.Ł. wykonywała pracę w wyznaczonych godzinach w S. na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem. J.R. i I.L. nie przedstawili dostatecznych dowodów faktycznego wykonywania przez M.Ł. czynności pracowniczych. Powoływanie przez skarżących argumenty i dowody w postaci chociażby listy obecności miały jedynie na celu uprawdopodobnienie istnienia stosunku pracy. Sąd podkreślił, iż istotnym elementem, który podlega ocenie zarówno organu rentowego jak i Sądu jest racjonalna potrzeba zatrudnienia pracownika. Sąd nie dał wiary zeznaniom I.L., która twierdziła, iż potrzeba zatrudnienia siostry wynikała z chęci odciążenia skarżącej w 2014 r. od obowiązków administracyjnych, z uwagi na obciążenie jej obowiązkami związanymi z wychowywaniem dwójki dzieci i pomocy udzielanej mężowi w prowadzeniu działalności gospodarczej. Wątpliwości Sądu budzi zbieżność czasowa powyższych potrzeb I.L. z faktem zajścia w ciążę oraz zatrudnieniem M.Ł. Ponadto, wynikający z okazanych przez skarżących dowodów zakres obowiązków M.Ł. nie jest znaczny. Odwołujący się okazali bowiem jedynie kilka dokumentów sporządzonych przez M.Ł., w tym polecenia księgowania oraz listę płac, nawiasem mówiąc dotyczącej jedynie jej samej. Jak wcześniej wskazano, M.Ł. nie była upoważniona do podpisywania dokumentów wysyłanych na zewnątrz, tj. między innymi do urzędu skarbowego czy ZUS. W świetle poczynionych ustaleń nie istniała racjonalna potrzeba zatrudnienia M.Ł.
 Zdaniem Sądu, kolejnym argumentem wskazującym na pozorność umowy o pracę był fakt, iż M.Ł. miała codziennie dojeżdżać z miejsca zamieszkania, tj. z W., do oddalonego o około 100 km S., gdzie znajduje się biuro płatnika składek. Przyjmując, iż M.Ł. świadczyła pracę w S. od godziny 8.30 do 17.00 i doliczając czas konieczny na dojazd samochodem z W. i na powrót do jej miejsca zamieszkania, uznać należałoby, iż spędzała ona w pracy i podróży ponad 10 godzin na dobę. Wskazany tryb życia, przy uwzględnieniu faktu, że jest ona w ciąży, byłby nieracjonalny z punktu widzenia ubezpieczonej, jak i zainteresowanych. Ponadto przychody firmy z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej nie wzrosły w okresie, kiedy miała być zatrudniona M.Ł.
 W ocenie Sądu nie jest wykluczone, iż ubezpieczona mogła sporadycznie pomagać ojcu i siostrze w prowadzeniu działalności gospodarczej, jednakże nie można przyjąć, iż było to świadczenie pracy w ramach umowy o pracę. Okoliczność, iż świadkowie przesłuchani w sprawie widzieli ubezpieczoną w biurze nie podważa przedstawionej oceny.
 Sąd wskazał, że stosownie do art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami. Zgodnie zaś z art. 13 pkt 1 wymienionej wyżej ustawy obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne w następujących okresach pracownicy - od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia ustania tego stosunku.
 Sąd wywiódł, że w sytuacji, gdy umowa o pracę miała charakter czynności prawnej pozornej, a więc była nieważna, to nie wywołuje skutków w postaci obowiązkowego podlegania ubezpieczeniom społecznym. Sąd zacytował stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uzasadnieniu wyroku z dnia 21 listopada 2011 r., o sygn. akt II UK 69/11, że jeżeli organ rentowy na podstawie materiałów zgromadzonych w postępowaniu administracyjnym zarzucił fikcję umowy o pracę i brak świadczenia pracy, to w postępowaniu sądowym skarżący zobowiązany był do wykazania faktów przeciwnych, niż stwierdzone przez organ rentowy w zaskarżonej decyzji. W ocenie Sądu Okręgowego, skarżący nie przedstawili dowodów faktycznego wykonywania pracy przez M.Ł. Sąd przytoczył pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie, który w wyroku z dnia 4 grudnia 2014 r., sygn. akt III AUA 264/14, wskazał, iż stwierdzenie zatrudnienia na podstawie stosunku pracy wymaga jednoznacznych ustaleń, iż zostały spełnione warunki podjęcia takiego zatrudnienia oraz że miało miejsce wykonywanie obowiązków w sposób charakterystyczny dla stosunku pracy. Samo zaś złożenie podpisów na druku zatytułowanym ”umowa o pracę” oraz na listach obecności, zgłoszenie do ubezpieczenia oraz opłacanie z tego tytułu składek ubezpieczeniowych, nie oznacza, że doszło do nawiązania stosunku pracy. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy Sąd Okręgowy stwierdził, iż przywołana argumentacja uzasadnia stwierdzenie, że umowa o pracę z 1 kwietnia 2014 r. została zawarta dla pozoru.
 Sąd Okręgowy podzielił ocenę pozwanego organu rentowego co do braku podstaw faktycznych do objęcia M.Ł. obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi jako pracownika u płatnika składek od 1 kwietnia 2014 r., w związku z tym, z mocy art. 47714 § 1 KPC oddalił odwołanie.
 Apelację od powyższego wyroku wnieśli J.R. i I.L.
 Apelujący podnieśli, że z uzasadnienia wyroku sądu wynika stronniczość i lekceważenie przedłożonych oryginałów dokumentów i ignorowanie dowodów z przesłuchań świadków, potwierdzających obecność i współpracę z zatrudnioną M.Ł. w firmie (...).
 Apelujący zarzucili, że Sąd przekroczył granicę swobodnej oceny dowodów poprzez:
 - sprzeczną z oczywistymi faktami i niespójną z przedstawionymi przepisami argumentację, aby którykolwiek zabraniał zatrudniania kobiet w ciąży, nawet dla pozoru,
 - zignorowanie dowodowe zeznań świadków w przedmiotowej sprawie,
 - nieustalenie, czy aby zwolnienie lekarskie z uwagi na zagrożenie ciąży M.Ł. nie było przypadkiem wydane dla pozoru,
 - nieustalenie, czy zapis w ustawie o ubezpieczeniu społecznym kobiet ciężarnych nie był przypadkiem zapisany dla pozoru - ale póki co prawo obowiązuje i powinno być respektowane, zwłaszcza przez organy państwowe,
 - niewłaściwe zastosowanie art. 22 KP, gdyż opatrznie zinterpretowano stosunek pracodawcy do zatrudnionego pracownika niemający związku z przedmiotową sprawą, jako że praca zatrudnionej w ocenie powoda nie budziła zastrzeżeń,
 - zaniechanie korzystnej dla powoda interpretacji przepisów prawnych zawartych w wielu orzeczeniach sądów apelacyjnych i wyroków wydanych przez Sąd Najwyższy.
 Strona apelująca przytoczyła cytaty z orzecznictwa sądów:
 - wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2006 r., o sygn. akt III UK 156/05 - Sposób zawarcia umowy o pracę w okresie ciąży, nawet gdyby głównym motywem było uzyskanie zasiłku macierzyńskiego nie jest naganne, ani tym bardziej sprzeczne z prawem;
 - wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2012 r., o sygn. akt II UK 14/12 - Nie można zatem przyjąć pozorności oświadczenia woli o zawarciu umowy o pracę, jeżeli pracownik podjął pracę i ją wykonywał, a pracodawca tę pracę przyjmował;
 - wyrok Sadu Najwyższego z dnia 25 stycznia 2005 r., sygn. akt II UK 141/04 - Krytyczny ogląd zawierania umów o pracę przez kobiety w ciąży i ich krótkotrwałe zatrudnienie, rodzące prawo do pełni świadczeń przysługujących z ubezpieczenia społecznego z tytułu macierzyństwa, może uzasadniać poczucie nadużywania prawa, jednak nie jego obejścia;
 - Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał, że ZUS narusza prawa kobiet i dyskryminuje je w dostępie do świadczeń społecznych,
 Strona apelująca wskazała, że niniejsza sprawa jest przykładem dyskryminacji kobiet w ciąży. Zakład Ubezpieczeń Społecznych prowadzi politykę ochrony świadczeń co do zasady, odmawiając prawa do tych świadczeń kobietom, które podjęły zatrudnienie będąc w ciąży. ZUS zarzuca im pozorność zawartych umów o pracę lub obejście prawa w celu skorzystania ze świadczeń z tytułu ubezpieczenia pracowniczego.
 W świetle przedstawionych dowodów w powyższej sprawie bezspornym jest, że mamy tu do czynienia z dyskryminacją M.Ł., polegającą na uznaniu umowy o pracę zawartą przez nią w czasie ciąży za umowę pozorną. Sąd Okręgowy podziela interesy organu rentowego z zasady, jako że wszystkie firmy rodzinne w Polsce zatrudniają kobiety ciężarne tylko dla pozoru.
 W ocenie strony odwołującej, wyrok oddalający odwołanie stanowi rażącą dyskryminację kobiet ciężarnych, preferując bezpodstawne i niepoparte istotnymi dowodami żądania państwowego organu ZUS, a tym samym nie do przyjęcia w majestacie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej.
 W związku z powyższym strona odwołująca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i uznanie prawa do świadczeń społecznych dla pokrzywdzonej M.Ł.
 Sąd Apelacyjny uznał za zasadne uzupełnienie postępowania dowodowego w sprawie i dopuścił dowód z przesłuchania M.Ł. w charakterze strony oraz z dodatkowego przesłuchania I.L. w charakterze strony na okoliczności pracy M.Ł. w Ośrodku Doradztwa i Usług (...).
 Zainteresowana M.Ł. zeznała, że zawarła umowę od 1 kwietnia 2014 r. Wcześniej pracowała od 2009 r. do 31 października 2013 r. w Przedsiębiorstwie (...) w W.. Pobierała zasiłek dla bezrobotnych od listopada 2013 r. Przysługiwał jej zasiłek przez pół roku do kwietnia, ale pobierała go do 31 marca 2014 r. Szukała pracy w W., ale nie znalazła. Wynikła potrzeba rodzinnej pracy. Ojciec miał dużo zleceń dotyczących oceny ryzyka, w czym pomagała siostra, ale miała dużo zajęć domowych. Wcześniej też były rozmowy, żeby rozszerzyć firmę na usługi księgowe w W.. Wcześniej był taki plan. Na początku roku rozmawiała z siostrą telefoniczne i gdy przyjeżdżała. Doszło do porozumienia, że jest potrzeba zatrudnienia, bo i tak zainteresowana pomagała. Często siostra się z nią kontaktowała, konsultowała w sprawach księgowych. W ostatnim okresie udzielała porad przez 1,5 - 2 lata przed zawarciem umowy. Zwracali się raz w tygodniu, czasem kilka razy w tygodniu, czasem 1-2 razy na 3 tygodnie. Zainteresowana urodziła dziecko w październiku 2014 r. Dowiedziała się, że jest w ciąży po 1,5 - 2 miesiącach, w lutym lub marcu 2014 r. Zawarła umowę, bo była potrzeba pracy i było zabezpieczenie. Nie ma zakazu zatrudniania kobiet w ciąży. I tak dużo pomagała. Gdy przyjeżdżała to pomagała, pracowała na komputerze, bo ojcu już tak sprawnie nie idzie. Ojciec ma emeryturę, nie jest sprawny, ale dużo pracuje umysłowo. Z W. gdzie zainteresowana mieszkała (na G. bliżej S.) miała do pracy osiemdziesiąt kilka kilometrów. Dojeżdżała codziennie, czasem zostawała na noc. Z W. wyjeżdżała o godz. 6.00 - 6.30, wracała o 18.00. W pierwszym okresie dojeżdżała, miała zamiar przenieść się z dzieckiem. Ma męża i starsze dziecko, które ma 4 lata. Do dziecka przyjeżdżała teściowa, mieszka 80 km od W. Przyjeżdżała i nocowała. Czasem zabierałam dziecko i zajmowała się nim matka. Zainteresowana zmieniła ginekologa. Pierwsze zwolnienie lekarskie z maja 2014 r. miała od lekarza z W. Potem miała zamiar zostać, znalazła lekarza w S. Dojazdy jej nie służyły. Mąż ma pracę w terenie, pracuje jako stolarz. Siedzibę firmy ma w M. u matki w odległości 80 km od W. Gdy mieszkali w W., to mąż raz był, raz go nie było, dlatego przyjeżdżała teściowa. Na razie mąż nie przeniósł się do S. Na razie zainteresowana nie podjęła pracy, bo nie wie na czym stoi. Złożyła podanie o urlop wychowawczy na 3 lata. Ale w każdej chwili może wrócić za dwutygodniowym uprzedzeniem. Dziecko skończyło 16 miesięcy. W firmie nikt nie został zatrudniony na jej miejsce. Siostra znów niestety musi robić nadgodziny. W zakresie jej czynności było głownie przyjmowanie, sprawdzanie dokumentów księgowych. Dokumenty dostawała od przełożonych w firmie, tj. od siostry i ojca. Oni wystawiają faktury, zainteresowana sprawdzała pod względem formalnym, prawnym, rachunkowym i wprowadzała do systemu. Było nawet 100 faktur w miesiącu. Noty księgowe - bankowe i odsetkowe - to były jedyne dokumenty, które podpisywała, bo nie miała uprawnień do podpisywania innych dokumentów w imieniu firmy. Noty były dwie - trzy w miesiącu. Dokumenty do ZUS były sporządzane co miesiąc, zainteresowana sprowadzała je w systemie informatycznym raz w miesiącu. Sporządziła też jeden dokument dotyczący środka trwałego. Dokumentacja szkoleniowa przygotowywana była przez siostrę i ojca. Mieli szkolenia, które muszą być potwierdzone listą obecności, protokołem, dziennikiem zajęć. Przygotowywała im dokumenty przed szkoleniem. Było np. 150 - 200 pracowników, sporządzała listę do dziennika, do ewidencji, do wyniku szkolenia. Było imię nazwisko, nr PESEL, adres. To zajmowało najwięcej czasu. Były 3-4 szkolenia w miesiącu. Zrobiła dokumenty do pięciu szkoleń firm z dużą liczbą osób. Były też oceny ryzyka. Zajmował się tym ojciec. Są pewne szablony, zainteresowana robiła te szablony na komputerze. Ojciec też pisał na komputerze. Czasem brał kartkę i pisał ręcznie. Było tego dużo. 3-4 oceny były robione za jej czasu pracy. Były to oceny ryzyka danego stanowiska. Zainteresowana dostawała je do przepisania, do poprawy. Z tego był duży przyrost przychodu. Było to wykonywane w ramach stałej umowy z firmą. Umowy były zawierane wcześniej. Po sporządzeniu oceny ryzyka ojciec odnosił do firmy. Firma (...) wystawiała „usługę” i wyznaczała termin zapłaty. Wypełniali to ojciec i siostra. Były na pewno faktury za oceny ryzyka, gdy pracowała. Zainteresowana nie pamięta, czy były zapłaty, to sprawdzała siostra. Fakturowaniem zainteresowana miał zajmować się później, miał być obieg komputerowy, bo faktury były sporządzane ręcznie, ale nadal są sporządzane ręcznie. Miała zainteresowana pracować dłużej, miały być w firmie usługi finansowe, ale jeszcze do tego nie doszło. Zaświadczenia o szkoleniach sporządzała zainteresowana. Obsługiwała klientów. Ojciec głównie był w terenie. Gdy był nagły wypadek, to musiał jechać. Obsługiwał (...), też firmy w W. Zainteresowana siedziała w biurze. Gdy np. były dokumenty do odbioru. Siostra nie zawsze jest, bo pracuje w S. w (...) jako behapowiec na pół etatu, od poniedziałku do środy. Jej mąż ma firmę, siostra sporządza dokumenty dla tej firmy transportowej. Organizuje też mu pracę, wyjazdy, szuka pracy przy komputerze. Trochę pomagała mama, teraz też wróciła do pracy i pomaga, głównie wypisuje zaświadczenia, z tym, że ręcznie. Zainteresowana zeznała, że zamierza wrócić do pracy. Odnośnie do doradzania firmie zeznała, że pytają czasem, teraz też, ale ona przede wszystkim zajmuje się dzieckiem. Już przeniosła się do S., a mąż dojeżdża do S. na soboty i niedziele. Ma wykształcenie wyższe ekonomiczne, studia podyplomowe z finansów. Mieszkanie w W. teraz zainteresowana wynajmuje. Po zawarciu umowy podjęła pracę, ale lekarz stwierdził, że jest problem, gdy była w ciąży. Siostra się zdenerwowała na zainteresowaną, bo miała zaplanowana operację w okresie, gdy zainteresowana pracowała, ale musiała ja przełożyć na rok. (zeznania na rozprawie apelacyjnej w dniu 11 lutego 2016 r., od minuty 00.03.16 do minuty 00.33.16).
 Wnioskodawczyni I.L. zeznała, że ona zawierała umowę o pracę z siostrą. Firma (...) jest firmą rodzinną, nie planują zatrudniać osób obcych. Mąż wnioskodawczyni prowadzi działalność gospodarczą, zatrudniał kierowców, miała więcej pracy, gdyż musiałam się zająć zleceniami męża, bo mąż zastąpił kierowcę. To było przed datą 1 kwietnia 2014 r. Wnioskodawczyni jest zatrudniona na pół etatu w firmie, ma dwoje dzieci, nie była w stanie funkcjonować. Pracowała wieczorami i w weekendy. Ponadto miała zaplanowaną operację, ale kiedy siostra przedłożyła zaświadczenie o swoim zwolnieniu, musiała odroczyć leczenie. O zatrudnieniu siostry rozmawiała wcześniej, od lutego 2014 r. Przed samym zawarciem umowy siostra poinformowała wnioskodawczynię o swojej ciąży. Wnioskodawczyni uważała, że przez całą ciążę siostra będzie pracować. Siostra dostała zalecenie od lekarza, aby leżeć. Siostra ma możliwość prowadzenia biura rachunkowego, dlatego chcieli rozszerzyć działalność, nawet w W., bo tam mają 80% zleceń. Wnioskodawczyni często w związku z pracą jeździ do W. Wynagrodzenie siostry ustalili podobne, jak miała w poprzedniej pracy. Wnioskodawczyni, będąc zatrudniona na pół etatu, otrzymuję ponad 1.920 zł. Siostrę zatrudnili na stanowisku księgowej, by mogła wykazać staż pracy jako księgowa. Siostra ma zamiar uzupełnić wykształcenie z zakresu BHP. Ojciec nie chce zatrudniać nikogo obcego ze względu na złe doświadczenia. Siostra zajmowała się dokumentacją księgową firmy, prowadzeniem ewidencji środków trwałych, wyposażenia. Podpisywała dowody wewnętrzne, listy płac. Sporządzała dokumenty do ZUS i urzędu skarbowego, a wnioskodawczyni je podpisywała. W tym okresie mieli dużo zleceń dotyczących oceny ryzyka stanowisk pracy w Zakładzie (...), sporządzali około 7 ocen. Jedna ocena ma nawet do 30 stron. Siostra przepisywała wszystko na komputerze. Opisywała zaświadczenia BHP w rejestrze. Siostra zamierza wrócić do pracy, ale nie ma statusu pracownika. Ojciec urodził się w (...) r. Siostra przed zatrudnieniem udzielała porad księgowych. Mąż siostry pracuje w terenie, przyjeżdża na weekendy (zeznania na rozprawie apelacyjnej w dniu 21 kwietnia 2016 r. od minuty 00.03.36 do minuty 00.21.34).
 Sąd podzielił zeznania wnioskodawczyni i zainteresowanej złożone w postepowaniu apelacyjnym jako składane w sposób budzący zaufanie, szczegółowe, w sposób logiczny i spójny przedstawiające okoliczności dotyczące przedmiotu i organizacji pracy w firmie (...) oraz pracy zainteresowanej.
 Na podstawie dowodów przeprowadzonych przed Sądem pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym Sąd Apelacyjny zważył, że apelacja jest zasadna i dlatego została uwzględniona.
 Postępowanie dowodowe przeprowadzone przez Sąd pierwszej instancji oraz postępowanie przeprowadzone przed Sądem Apelacyjnym pozwoliło na dokładne ustalenie stanu faktycznego i prawidłową jego ocenę.
 Z dowodów tych w sposób oczywisty wynika, że zainteresowana M.Ł. na podstawie umowy o pracę od 1 kwietnia 2014 r. faktycznie wykonywała pracę w Ośrodku Doradztwa i Usług (...) w S. w pełnym wymiarze czasu pracy, w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę i pod jego kierownictwem. Była potrzeba zatrudnienia zainteresowanej, a jej praca w dużym stopniu odciążała właścicieli firmy ojca J.R. i siostrę I.L.
 Fakt wykonywania pracy potwierdzili świadkowie D.Ł. i A.N., którzy przyszli do siedziby firmy odebrać dokumenty i w biurze zastali zainteresowaną. Zeznania M.Ł., I.L. i J.R. wskazują na szereg czynności, które wykonywała zainteresowana po zawarciu umowy o pracę i które zajmowały jej dużo czasu. M.Ł. wykonywała pracę od 1 kwietnia 2014 r. do dnia otrzymania zwolnienia lekarskiego od pracy, tj. do 26 maja 2014 r. Codziennie dojeżdżała do S. do firmy z W., gdzie wówczas mieszkała, czasem nocowała w S. Wyjeżdżała z W. około godziny 6.00, pracowała od około godziny 8.30 do godziny 16.30, wracała do domu około godziny 18.00.
 Zatrudniona była na stanowisku księgowej i wykonywała czynności księgowej, m.in. sporządzając noty księgowe bankowe i odsetkowe, które mogła osobiście podpisywać, wystawiła dokument dotyczący środka trwałego. Nie miała uprawnień do podpisywania dokumentów wychodzących na zewnątrz, jednak zajmowała się sprawdzaniem faktur pod względem formalnym, prawnym, rachunkowym, a także wprowadzaniem faktury do systemu informatycznego. Mogło być do 100 faktur do sprawdzenia miesięcznie i 2-3 noty księgowe. Raz w miesiącu sporządzała dokumenty do ZUS. Jak wynika ze zgodnych, bardzo szczegółowych i logicznych zeznań stron, najwięcej czasu zajmowała zainteresowanej pomoc przy sporządzaniu dokumentów związanych z obsługą przez firmę (...) wielu pracodawców na trenie Województwa (...) w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Dokumentacja szkoleniowa przygotowywana była przez I.L. i J.R. Prowadzili szkolenia, które musiały być potwierdzone listą obecności, protokołem, dziennikiem zajęć. Zainteresowana przygotowywała takie dokumenty przed szkoleniem. Szkolonych było np. 150 - 200 pracowników i sporządzała listę pracowników do dziennika, do ewidencji, do dokumentu potwierdzającego wynik szkolenia. wpisywała imię nazwisko, numer PESEL, adres. To zajmowało najwięcej czasu. Były 3-4 szkolenia w miesiącu. Sporządziła dokumenty do pięciu szkoleń firm z dużą liczbą pracowników.
 Firma (...) sporządzała również oceny ryzyka związanego z bezpieczeństwem pracy dotyczące stanowisk pracy w różnych firmach. Zajmował się tym J.R. Są do tego pewne szablony, zainteresowana opracowywała te szablony na komputerze. Ojciec pisał na komputerze, czasem jednak brał kartkę i robił notatki ręcznie i trzeba było je przepisać. W czasie, gdy zainteresowana pracowała były sporządzone 3-4 oceny ryzyka, były to oceny ryzyka danego stanowiska pracy. Są to duże opracowania, po nn. 30 stron, a zainteresowana dostawała je do przepisania, potem do poprawy. Ze sporządzania ocen ryzyka był duży przyrost przychodu firmy. Oceny ryzyka były wykonywane w ramach stałej umowy z innymi firmami. Umowy z firmami były zawierane wcześniej, były to stałe umowy dotyczące obsługi z zakresu BHP. Jak zeznał J.R., do stałej (...) firma (...) na ponad 30 firm (zeznania na rozprawie w Sądzie Okręgowym w dniu 2 lipca 2015 r od minuty 00.29.54 do minuty 00.40.41).
 Z opisanych wyżej, a przekonujących okoliczności sprawy nie wynika, żeby umowa o pracę została zawarta przez M.Ł. z Ośrodkiem Doradztwa i Usług (...) dla pozoru, a jedynym powodem jej zawarcia była chęć uzyskania świadczeń z ubezpieczeń społecznych w związku z ciążą. Sam fakt, że zainteresowana w dacie zawierania umowy o pracę była w ciąży nie jest powodem uznania, że umowa o pracę była zawarta dla pozoru. Jak słusznie podnosi strona apelująca, nie ma zakazu zatrudniana kobiet w ciąży. Chęć podjęcia pracy i zabezpieczenia sytuacji materialnej nie jest naganne. Jednym z podstawowych celów, a często podstawowym celem zawarcia umowy o pracę, jest chęć uzyskania wynagrodzenia za prace i zabezpieczenia społecznego. Jest to oczywiste.
 Z dowodów wynika, że zainteresowana nie zamierzała pracować przez tak krótki okres, jak to się w praktyce okazało. Dowodem na to, że przewidywano dłuższy okres jej pracy jest okoliczność, że w związku z podjęciem pracy przez siostrę I.L. ustaliła termin pobytu w szpitalu, który musiała potem odwołać w związku z tym, że zainteresowana otrzymała zwolnienie lekarskie i trzeba było ją zastąpić.
 Jak wynika z zeznań M.Ł. i I.L., zainteresowana i tak wcześniej udzielała siostrze i ojcu porad z zakresu księgowości, a więc chęć uzyskania wynagrodzenia za pracę, a z drugiej strony potrzeba jej zatrudnienia jest zrozumiała.
 Nadto zarówno J.R. jak i I.L. wskazali na zwiększenie zakresu działalności firmy w związku ze zwiększeniem liczby zleceń dotyczących oceny ryzyka w kontekście przepisów BHP poszczególnych stanowisk pracy. J.R. jest w wieku emerytalnym i zrozumiałe jest ograniczanie przez niego obowiązków związanych z pracą. I.L. wskazała, że nadmiernie obciążona była pracą, bowiem zatrudniona była w Spółdzielni Mieszkaniowej na pół etatu, pomagała w firmie transportowej męża, a obowiązki w firmie (...) wykonywała popołudniami, w soboty i niedziele.
 Okoliczność, że po uzyskaniu przez M.Ł. zwolnienia lekarskiego od pracy nie został zatrudniony inny pracownik nie oznacza, że nie było takiej potrzeby. Jak zeznała wnioskodawczyni ponownie musiała wykonywać pracę wieczorami i w soboty, w pracy pomagała matka, która m.in. wypisywała zaświadczenia o przebytych szkoleniach z zakresu bhp, ale robiła to ręcznie.
 J.R. wyjaśnił w sposób przekonujący, dlaczego nie chciał zatrudnić w firmie osób obcych. Podał, że miał już kiedyś obcych pracowników, którzy po wyszkoleniu się odchodzili i zakładali własne biuro, stanowiące konkurencję. Po przejściu M.Ł. na zwolnienie lekarskie przyjmowali mniej zleceń, musieli rozwiązać kilka umów (wyjaśnienia J.R. na rozprawie w dniu 27 kwietnia 2015 r, od minuty 00.03.41 do minuty 00.16.53 oraz zeznania na rozprawie w dniu 2 lipca 2015 r od minuty 00.29.54 do minuty 00.40.41).
 Zwrócić należy uwagę na wykształcenie zainteresowanej, która skończyła studia wyższe z zakresu ekonomii i studia podyplomowe z zakresu finansów. W tym zakresie miała wdrażać się do pracy. Rozważane było przez I.L. również rozszerzenie działalności firmy o usługi finansowe (zeznania M.Ł. na rozprawie apelacyjnej od minuty 00.03.16 do minuty 00.33.16).
 Okoliczność, że M.Ł. mieszkała w W. nie przeszkodziła jej w podjęciu pracy. Dojeżdżała codziennie, czasem nocowała u rodziców. Z doświadczenia życiowego oraz aktualnej sytuacji na rynku pracy wiadomo, że często pracownicy dojeżdżają do pracy w miejsca oddalone ponad 100 kilometrów od miejsca zamieszkania, w sytuacji, gdy nie jest łatwo znaleźć zatrudnienie. Nadto jak zeznała I.L., 80% zleceń firma (...) ma w W. i wnioskodawczyni sama często jeździ do W. (zeznania złożone na rozprawie apelacyjnej, od minuty 00.03.36 do minuty 00.21.34).
 Ostatecznie zainteresowana przeniosła się do S., tutaj zapisała się do lekarza, tu starsze dziecko chodzi do przedszkola, wynajęła mieszkanie w W.
 Nie można uznać za wygórowane wynagrodzenie w wysokości 3.100 zł dla księgowej ze specjalistycznym wykształceniem i doświadczeniem w pracy w dużej firmie (...).
 Konkludując należy stwierdzić, że zainteresowana od dnia zawarcia umowy o pracę i podjęcia pracy, to jest od 1 kwietnia 2014 r., jest pracownikiem w rozumieniu art. 22 § 1 Kodeksu pracy. Na podstawie tego przepisu przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudnienia pracownika za wynagrodzeniem.
 Zainteresowana wykonywała pracę w (...) na rzecz właścicieli firmy w wyznaczonych godzinach, w pełnym wymiarze czasu pracy, za wynagrodzeniem ustalonym w umowie o pracę. Nawiązany zatem został stosunek pracy i zainteresowana jest pracownikiem zgodnie z definicją zawartą w art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 121 ze zm.). Przepis ten stanowi, że za pracownika uważa się osobę pozostającą w stosunku pracy.
 Okoliczności faktyczne sprawy nie wskazują, żeby zainteresowana zawarła z wnioskodawcą pozorną umowę o pracę w rozumieniu art. 83 § 1 KPC. Przepis ten mówi, że nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Zainteresowana od 1 kwietnia 2014 r. wykonywała na rzecz wnioskodawców pracę jako pracownik na podstawie ważnej umowy o pracę.
 Zauważyć należy, że umowa o pracę jest zawarta dla pozoru i nie może w związku z tym stanowić tytułu do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy, czyli gdy strony z góry zakładają, że nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy.
 Nie można zatem przyjąć pozorności oświadczeń woli o zawarciu umowy o pracę, jeżeli pracownik podjął pracę i ją wykonywał, a pracodawca tę pracę przyjmował (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2012 r., sygn. akt I UK 14/12). Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie zachodzi.
 Zainteresowana M.Ł. podlega jako pracownik obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym emerytalnemu i rentowemu na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, ubezpieczeniu chorobowemu na podstawie art. 11 ust. 1 ustawy i ubezpieczeniu wypadkowemu na podstawie art. 12 ust. 1 ustawy. Zainteresowana podlega tym ubezpieczeniom od podjęcia pracy i nawiązania stosunku pracy, czyli od 1 kwietnia 2014 r., stosownie do art. 13 pkt 1 ustawy.
 Mając na uwadze powyższe okoliczności i przepisy prawa Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 KPC zmienił zaskarżony wyrok oraz poprzedzającą go decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w ten sposób, że ustalił, iż M.Ł. podlega od 1 kwietnia 2014 r. jako pracownik obowiązkowym ubezpieczeniom społecznymi u płatników składek J.R. i I.L. prowadzących działalność gospodarczą pod firmą Ośrodek Doradztwa i Usług (...) i Higieny Pracy (...) w S.

 W związku z tym, że wnioskodawcy są stroną wygrywającą proces, zasądzone zostały od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w S. na ich rzecz koszty postępowania w postaci opłaty od apelacji, o czym orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 2 KPC.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz